Reprodukt

Biorę serwetkę, którą dostałam od babci w prezencie. Wygrzebuję z szafy stary płaszcz, który kupiłam na lumpach, bo miał ładny kolor. Przymierzam, przycinam, przyszywam. Białą bluzkę jeszcze z matury farbuję na czarno. Czarny najlepiej smakuje surowy. Nie lubi koronek i różowych guzików. Za to niebieski lubi towarzystwo, dlatego nie boję się łączyć go z zielonym i żółtym. Kwiatki nie muszą być słodkie, już im się tu znudziło. Teraz pokazują pazurki. Pokrowiec po kłótni z poduszką wpadł w romans z torebką, a sznurówki wymieniły tenisówki na lepszy model.










Powered by Blogger.